26.10.2016

Creamy parsley soup

Jestem ostatnio w szale zup. Wymyślam co rusz to nowe. A ta kompozycja smaku jest naprawdę ciekawa. Dziś otworzyłam lodówkę i poza pietruszką, jedną dużą marchewką i jabłkiem nie zobaczyłam nic innego. Pierwsza myśl: "w której restauracji mają najlepszy barszcz z uszkami?". Na szczęście wygrał drugi pomysł tj. widziałam kilka przepisów na krem z pietruszki z gruszką, ale gdyby tę gruszkę zamienić... Oto efekty.

Moje proporcje na 2 talerze:

4 duże pietruszki
1 jabłko
1 cebula
1,5 szklanka buliony warzywnego
garść płatków migdałowych
suszony tymianek
sól, pieprz

Pokrojoną w plasterki pietruszkę podsmażamy na oliwie z oliwek, a na drugiej patelni posiekaną cebulkę. Gdy pietruszka ma już złoty kolor dodaję pokrojone na kawałki jabłka, które dość szybko się rozgotują. Wszystko zalewamy bulionem warzywnym i dodajemy zeszkloną cebulkę. Gotujemy jeszcze przez parę minut po czym uruchamiamy blender. Podobno nie wolno blendować gorących potraw, bo tępią się ostrza, ale kto by czekał? W między czasie na patelni prażę płatki migdałów z suszonym tymiankiem.

Całość jest pyszna. Pietruszka, słodycz jabłka, migdały... Mmmm...

Musicie spróbować!





17.10.2016

Hakkaido w zupie

W tamtym roku po urodzeniu mojej cudownej Misi musiałam się przerzucić na kuchnię laktacyjną i zrobiłam delikatną zupę dyniową (przepis możecie znaleźć TUTAJ). W tym roku kupiłam zdecydowanie najlepszą odmianę dyni czyli hakkaido. I zupa wyszła rewelacyjna! Wiem, że nie zabłysłam teraz skromnością, ale jak sami spróbujecie przekonacie się, że miałam rację :)

Zupa tak po prawdzie jest pomidorowo-dyniowa. Dlatego do niedużej dyni będziecie potrzebować jeszcze kilo dobrych pomidorów.

Składniki:

500 ml mocnego bulionu warzywnego
1 kg dojrzałych pomidorów
1 - 1,5 kg dyni hakkaido
15 cm pora 
0,5 cm plaster imbiru, który dodajemy do bulionu
garść makaronu (opcjonalnie)
liście świeżej bazylii
2-3 ząbki czosnku
przyprawa do bruschetty
oliwa z oliwek


Na początek na patelnie wrzucamy pokrojonego pora, czosnek w łupinkach i ogonki z pomidorów. Tak, tak ogonki. W ogonkach jest dużo zapachu, który przechodzi na oliwę. A by czosnek nie dominował wrzucamy go na patelnię w łupinkach. Po paru minutach wyjmujemy ogonki, z czosnku zdejmujemy łupinki oraz dorzucamy pokrojone i obrane z skóry pomidory. Dodajemy przyprawę do bruschetty firmy prymat. Jest tak skomponowana, że idealnie nadaje się do pomidorów i w dużej mierze, to właśnie ona robi "robotę". Gdy pomidory się rozgotują blendujemy je razem z czosnkiem i porem.

W międzyczasie na drugiej patelni podsmażamy pokrojoną w kostkę dynię i liście świeżej bazylii. Doprawiamy solą i pieprzem.


Do ciepłego bulionu warzywnego dodajemy zblendowane pomidory, podsmażoną dynie w kawałkach, ja dodałam jeszcze garść ugotowanego makaronu. Całość musi chwilę pobyć ze sobą by stworzyć dobry duet:) 

P.S dla mięsożerców polecam posypać zupę skwarkami z szynki. Czyli dobrą szynę kroimy na centymetrowe sześciany, które chwilę podsmażamy na patelni. Dodają smaku i przyjemnie chrupią.




12.09.2016

Makaron jak makaron, ale te pomidory!

- Cześć kochanie, co robisz?
- Obiad tworzę
- Czyli jaki makaron dziś będzie?

Taki właśnie dialog przeprowadziłam ostatnio z moim mężem. Co ja poradzę, że ja mogłabym jeść tylko makarony? Uwielbiam włoskie smaki i będę ich bronić jak niepodległości. Makaron na dziś to zapiekane świderki w sosie śmietanowym z mięsem wieprzowym i obłędne pomidory. A tak po prawdzie to nie makaron chce wam dziś polecić, a obłędne pomidory. To one wygrały na talerzu!

Będziemy potrzebować kubek pomidorków koktajlowych, które kroimy na pół, dodajemy świeże gałązki oregano, listki bazylii i zmiażdżony czosnek. Całość polewany dobrą oliwą z oliwek i podsmażamy na patelni. Sztos! Takie proste, a jaki smak!

Jeśli chodzi o makaron, to również prosta sprawka. Sos to zwykły sos śmietanowy z podsmażonymi pieczarkami i mięsem mielonym.

Sos:
300g mielonego mięsa wieprzowego 
300g pieczarek 
1 duży kubek śmietany 18%
250ml wody
1 cebula
2 ząbki czosnku
oregano
bazylia
papryka słodka
papryka ostra
sól
pieprz

Makaron wrzucamy na gorącą wodę. Mięso podsmażamy z posiekaną cebulką. Na osobnej patelni smażymy pieczarki pokrojone na ćwiartki. Gdy mięso jest gotowe dodajemy śmietanę wymieszaną z odrobiną wody i ulubionymi przyprawami. Ja dodałam czosnek, oregano, bazylie, przyprawę bułgarską, paprykę i łyżkę cukru bądź ksylitolu by złamać smak. Gotujemy chwilę. Wszystko ze sobą łączymy w brytfance, posypujemy żółtym serem i zapiekamy w piecu przez około 10-15 minut w 180st C.

Tak wiem, bez szału, ale za to pomidory! Pomidorów musicie koniecznie spróbować.







31.08.2016

Joey doesn't share food!

Ręka do góry kto również kocha "Przyjaciół"? Ja darzę ich miłością stałą i wieczną. Od małego oglądałam je na Canal+ jako jedne z nielicznych niekodowanych programów. Codziennie oglądam po kilka odcinków, regularnie od czasów licealnych. To wtedy zdobyłam wszystkie 10 sezonów. Z natury nie kłócę się z ludźmi, ale wytoczę wojnę każdemu, kto powie, że jest większym fanem niż ja! Nie bez powodu moja córka ma na imię Emma ;) 

Dziś jednak chciałabym się skupić na postaci granej przez Matt'a LeBlanc'a. Joey Tribbiani wielki miłośnik kanapek. Tylko on potrafi bronić kanapkę przed strzałem, tylko on zabrania ludziom jej wąchać, bo połowa smaku kryje się w zapachu.

W dziesiątym sezonie, cała szóstka siedzi w Central Perk rozmawiając z czego mogliby zrezygnować, z seksu czy z jedzenia. Joey miał nie lada problem. Skwitował to tak:

Ulubioną potrawą Joey'a jest kanapka z klopsikami. Mam książkę kucharską, która wyszła w rok po premierze "Przyjaciół". Są w niej jedynie 4 przepisy na kanapki, ale niestety kanapki z klopsikami brak! 


Domyślać się mogę, że jest to bagieta wysmarowana sosem bolońskim, w którym owe klopsiki się gotowały, na to okrągłe, równiutkie mięsne kulki i roztopiony żółty ser. Całość lekko zgrillowana. Mmm cudo :) 

Ja osobiście, bardzo przepadam za kanapkami, które serwują w Subway'u. Spicy italian, mocno pikantna, moja ulubiona! Dziś postanowiłam połączyć te dwa dania i stworzyć swojego ulubionego "kanapulca". 

Składniki:

pszenna bagietka
mięso wieprzowe
sałata lodowa
żółty ser
marynowane papryczki chilli
pieczarki
majonez

Do surowego mięsa wieprzowego dodaję drobno posiekaną, podsmażoną cebulkę, żółtko oraz przyprawy. Ja wsypuję po trochu chilli, ostrej i słodkiej papryki, rozmaryn, tymianek i odrobinę koperku. Zwilżonymi rękami formułuję małe kotleciki, nie klopsiki. Okrągłe klopsy jest dość trudno wpasować w bułkę, płaskie kotlety zdecydowanie łatwiej. Rozkrojoną pszenną bagietkę nie smaruję masłem, a majonezem i sosem barbecue. Na spód kolejno kładę: porwaną sałatę lodową, plastry żółtego sera, usmażone mięso, zgrillowane pieczarki, ostre i marynowane papryczki chilli. 


Całość świetnie się komponuje i myślę, że posmakuję każdemu kto lubi nutę pikantności. Wiedzieliście, że nasz język ma cztery rodzaje receptorów smakowych: słodki, słony, gorzki kwaśny (choć niektórzy twierdzą, że 5, umami - wykrywa kwas glutaminowy). A za pikanterię odpowiedzialne są receptory bólu, ot taka ciekawostka, którą pamiętam z mega nudnych lekcji biologi. 





Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...