01.08.2013

Sierpniowy żuraw

Jest taka japońska legenda, że jak się zrobi 1000 papierowych żurawi to spełnia się marzenie. Kiedyś wieczorami składałam żurawie, nigdy nie doszłam jednak do 1000 więc nie jestem w stanie jej potwierdzić. Ostatnio w empiku na promocji wyhaczyłam takie porcelanowe ptaszki. Nie mogłam się oprzeć i sprawiłam sobie wersje niebieską. Po niedługim czasie się zaaklimatyzował na mojej komodzie, niestety którejś nocy, mój kot wykorzystał go jako budzik dla mnie. Felek codziennie budzi nas o 4 rano by dać mu jeść, gdy nikt nie reaguje zrzuca wszystko co możliwe i robi okrutny hałas. 



Skleiłam, zadbałam i wykorzystałam do sierpniowej karty z kalendarza. Oto efekty:


Mamy sierpień (DOWNLOAD)

Niestety, parę dni temu się przeprowadziliśmy i oto co znalazłam po rozpakowaniu :(



Ciężki żywot ma ten żuraw... 
A taki uroczy obraz, również w promocji był w empiku (za niecałe 10zł). 





10 komentarzy:

  1. Piękny ten żuraw! O legendzie słyszałam, może czas zacząć składać żurawie...

    OdpowiedzUsuń
  2. Twoje kartki są cudowne w swej prostocie ! Przeprowadzka? Oj to dzieje się dzieje. Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję bardzo:) przeprowadzka już dokończona, ale jeszcze czeka nas malowanie... odnowa zamieszania dużo.

      Usuń
  3. Też kusiły mnie te żurawie w Empiku i w sumie żałuję, że się jednak im oparłam. No i ta cena... Karta jak zwykle piękna. A marzenia i tak się spełniają - czy się złozy te 1000 żurawi czy nie :))))

    OdpowiedzUsuń
  4. Czasami tak bywa... Dla pocieszenia opowiem Ci śmieszną historyjkę ;)
    Kupiłam w empiku, z tej samej serii różową, geometryczną ramkę na zdjęcie, być może kojarzysz jak wygląda... Kilka dni później, gdy wkładałam do niej świeżo wydrukowaną grafikę, najpierw urwałam od niej podpórkę, a potem....stłukłam szybkę:) To chyba jakaś pechowa seria produktów! ;)
    Pozdrawiam ciepło,
    Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie to musi być pechowa seria:(

      Usuń
  5. Żuraw piękny :) Widziała je :) ale coś u Ciebie nie ma szczęścia :)
    Oby to była jego ostatnia kontuzja :)
    Pozdrawiam :)
    Nie zapomnij kalendarza zmienić też u siebie :)
    BUZIAK

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już zmieniona:) Dzięki bo pewnie znowu bym zapomniała hehe:)

      Usuń
  6. Dzielnie walczysz o przetrwanie żurawia :) Miejmy nadzieję, że to już jego ostatnia kontuzja.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...